Nie stawiaj mobilnej ściany przy kaloryferze ani na trasie, którą codziennie przechodzisz z gorącym garnkiem. Kółka blokuj zawsze, gdy ściana stoi w miejscu — nawet jeśli wydaje się, że stoi pewnie. Sprawdź też wysokość względem sufitu i kinkietów: przy przesuwaniu górna doniczka łatwo zahacza o lampę. Co kilka tygodni dokręć śruby, bo drgania od toczenia luzują połączenia szybciej, niż się wydaje.
Zacznij od wyczyszczenia i odtłuszczenia powierzchni, do której przyklejasz taśmę. Podłoże musi być gładkie, suche i pozbawione pyłu – na gołym betonie lub starym tynku klej puści po kilku dniach. Taśmę przyklejaj dopiero po ułożeniu przewodów i sprawdzeniu zasilania. Nie naciągaj jej – rozciągnięta przestaje przewodzić. Jeśli wnęka ma ostre załamania, użyj aluminiowego profilu z mleczną osłoną: poprawia odprowadzanie ciepła i ukrywa diody. Profil mocuj do podłoża kołkami lub wkrętami, a taśmę wciskaj w rowek. Na łączeniach odcinków stosuj złącza zaciskowe, nie lutuj na włączonym zasilaniu.
Podział funkcji zrób strefami, nie ścianami. W jednym pomieszczeniu sprawdza się układ „przy oknie miejsce do pracy, dalej część wypoczynkowa". Biurko najlepiej ustawić bokiem do okna, nie przodem ani tyłem. Przodem będziesz mieć słońce w oczy i odbicia na ekranie, tyłem — plecy zwrócone do wejścia, co większość ludzi podświadomie męczy. Bokiem do okna łapiesz światło dzienne, a jednocześnie widzisz drzwi.
Po podłączeniu włącz zasilanie i sprawdź działanie. Przykryj czujnik nieprzezroczystą kartką — lampa powinna się zapalić po kilku sekundach. Odsłoń — po pewnym czasie zgaśnie. Jeśli tak się nie dzieje, sprawdź, czy nie pomyliłeś wyjścia L' z L. Regulacja czułości w czujniku zmierzchu pozwala ustawić próg natężenia światła, przy którym lampa się włącza. Zwykle pokrętło ma zakres od 5 do 50 luksów — im wyżej, tym wcześniej zapala się światło. Nie ustawiaj progu zbyt nisko, bo lampa będzie świecić prawie całą noc.
Najczęstszy błąd to brak przewodu neutralnego w puszce — wtedy czujnik nie ma zasilania i nie działa. Drugi to podłączenie czujnika równolegle z lampą zamiast szeregowo. Trzeci: użycie czujnika zmierzchu w miejscu, gdzie światło dzienne dociera tylko rano — wtedy lampa zapala się o świcie. Jeśli korytarz nie ma dostępu do światła zewnętrznego, czujnik zmierzchu nie zda egzaminu; lepszym rozwiązaniem będzie czujnik ruchu z funkcją zmierzchu. Przed zakupem sprawdź, czy czujnik ma osobne wyjście i czy obsługuje LED. Działający układ jest prosty, ale wymaga konsekwencji w podłączeniu i przemyślanego montażu.
Rozbiórka to najbardziej ryzykowny etap. Gwoździe są wkręcane lub wbijane, często z ząbkowanymi kolcami. Nie używaj do wyciągania zwykłego młotka, bo uszkodzisz deski. Weź łom, gwoździownicę i szczypce. Najpierw podważ deskę z jednej strony, potem z drugiej, dopiero na końcu wyciągaj gwóźdź. Jeśli drewno pęka, podłóż kawałek sklejki pod łom. Po rozbiórce przeszlifuj powierzchnię papierem o gradacji 80, potem 120 i na końcu 180. Szlifowanie usuwa zadziory i resztki oleju, które mogłyby przeszkodzić w lakierowaniu.
Dobór czujnika i miejsca montażu Nie każdy czujnik zmierzchu nadaje się do LED. Niektóre modele mają minimalne obciążenie, np. 20 W, a pojedyncza lampa LED w korytarzu pobiera kilka watów. Wtedy czujnik może nie załączyć lampy albo będzie działał niestabilnie. Rozwiązanie: wybierz czujnik o niskim progu zadziałania albo dodaj równolegle rezystor lub kondensator, jeśli producent to przewiduje. Drugi błąd to umieszczenie czujnika w zacienionym kącie — wtedy załącza się za późno. Trzeci: skierowanie czujnika na własną lampę — powstaje sprzężenie zwrotne i światło miga. Czujnik montuj na wysokości około 2–2,5 metra, z dala od źródeł ciepła i oparów.